środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 3 - Zayn

Rozdział 3 - Zayn


Witam po raz kolejny na moim blogu !!! <3 Dziękuję ogromnie za 

wszystkie wejścia <3 Jednak mam prośbę . . . Jesteś tu ? - Zostaw 

ślad ! wiecie o co chodzi ;) Dobra macie tutaj kolejnego imagina tym 

razem z Zaynem. Zapraszam do czytania <3 !

ZA WSZELKIE BŁĘDY ORTOGRAFICZNE BĄDŹ 

INTERPUNKCYJNE SERDECZNIE PRZEPRASZAM !
------------------------------------------------------------------------

Jessi!!! Jessi nie odchodź błagam cię! On nie chciał naprawdę!! Wybacz 

mu!!- Krzyczał do mnie zdyszany Niall za którym biegł również Louis.

-Ja już dosyć się nacierpiałam. Gdyby mu na mnie zależało to wlaśnie 

on by mnie teraz gonił i przepraszał- Mówiłam dochodząc do bramek na 

lotnisku.

-Ale Zayn naprawdę tego żałuje zrozum !!!- Krzyczał tym razem Louis.
  • Harry i Liam właśnie z nim rozmawiają !! Nie możesz wyjechać!!- Dodał Niall.
  • O naprawdę?! No to patrz.- Rzuciłam chamsko przechodząc przez bramkę. 
  • Niall stój. Już nie możemy nic zrobić. Ona wyleci. Gdyby tylko zrozumiała jak Zayn ją kocha.- Mówił Louis, a ja się rozpłakałam. Odwróciłam się tylko i powiedziałam.
  • Gdyby rzeczywiście tak było, to on robiłby wszystko żeby mnie zatrzymać. Dziękuję wam za to że ze mną byliście i mnie wspieraliście. Ale czas spojrzeć prawdzie w oczy. Zaynowi na mnie nie zależy. Kocham was przyjaciel. Żegnajcie- Po czym się odwróciłam i poszłam żeby wsiąść do samolotu.
Byliśmy z Zaynem szczęśliwą parą. Ale w pewnej chwili wszystko się 

schrzaniło. Zaczęło się to gdy po raz pierwszy mnie okłamał. Co jak się 

okazuje stało się notoryczne. Same te kłamstwa byłam mu wstanie 

jakoś wybaczyć. Ale po tym co zrobił ostatnio już nie wytrzymałam. 

Kłóciliśmy się. Wygarnęłam mu te wszystkie krzywdy.Na końcu 

powiedział że może to ja mam ze sobą jakiś problem i mnie uderzył. W 

tedy już nie wytrzymałam i się spakowałam. A teraz lecę samolotem 

myśląc czy moje życie ma jeszcze jakikolwiek sens. Gdy już 

wylądowaliśmy, na lotnisku czekała na mnie mama, a ja wpadłam jej z 

płaczem w ramiona. 

-Wszystko będzie dobrze córciu, zobaczysz, będzie jeszcze wielu 

innych.-pocieszała mnie po czym wzięłyśmy moje walizki i pojechałyśmy 

do domu. Po dotarciu na miejsce zamknęłam się w swoim pokoju i 

wypłakiwałam w poduszkę. Codziennie dostawałam smsy od Louisa, 

Nialla cy Harrego. Utrzymywałam z nimi kontakt ponieważ nadal byli to 

moi najlepsi przyjaciele. Po 7 dniach już si mniej więcej otrzęsłam i 

zapomniałam o Zaynie. Pewnego dnia jedząc śniadanie, oglądałam 

telewizję. Przeskakiwałam po programach, ponieważ nic fajnego nie 

leciało. Nagle zatrzymałam się na jednym  z nich. Oczom nie wierzyłam !!! Zayn właśnie wypowiadał się i zaczął mówić:
  • Jessi, jeśli to oglądasz to wiedz że załuję tego co zrobiłem.Kocham cię najbardziej na wiecie! Uświadomiłem to sobie dopiero gdy wyjechałaś. Wybacz. Pewnie teraz nie chcesz mnie już znać ale ja się zmieniłem i naprawdę cie kocham !! Wróć  proszę !!!- Błagał. Nie mogłam w to uwierzyć. On naprawdę żałuje. Muszę tam wrócić !!!.Myślałam. Po pół godziny byłam już gotowa do wyjazdu na lotnisko. Pożegnałam się z rodzicami i wyjechałam z domu. Przez całą drogę myślałam tylko o tym że on naprawdę się zmienił. Gdy już dojechałam na lotnisko, szybo kupiłam bilety na samolot po czym ledwo na niego zdążając, wparowałam do niego niczym jakiś lew. Sam lot zleciał mi szybko. Dopiero później gdy zaczęły się korki w Londynie, strasznie się niecierpliwiłam. Po dotarciu na miejsce, stanęłam przed ich domem i zadzwoniłam do drzwi. Otworzył mi Zayn, nie dowierzając własnym oczom.
  • Czyli jednak dasz mi ostatnią szansę? -Spytał błagalnie
  • Oczywiście kotku.Ale pamiętaj.Ta szansa jest ostatnią szansą. Nie zepsuj tego. -Powiedziałam po czym go pocałowałam.

        - BooBear

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz