Rozdział 6 - Niall
Witam was serdecznie ! Przepraszam że długo nic nie dodawałam ale
zaczęła się szkoła i wgl. ;/ Nie wiem jednak również kiedy dodam
kolejny rozdział więc bądźcie cierpliwi <3 Ten imagin jest o Niallu.
Błagam was tylko nie pomyślcie sobie że jestem jakaś psychiczna
xD Miałam po prostu taką wenę ;)
ZA WSZELKIE BŁĘDY
ORTOGRAFICZNE I INTERPUNKCYJNE STRASZNIE
PRZEPRASZAM !
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Anne ! Anne błagam Cie nie odchodź błagam ! Zrobię wszystko tylko
zostań ze mną ! Błagam nie możesz zostawić mnie tu samego ! Tyle lat
czekałem na taką dziewczynę jak ty ! Błagam ! - Błagałem stojąc nad
moją umierającą dziewczyną. Lekarz wyprowadził mnie z sali żebym się
uspokoił. Gdybym tylko nie wyjechał … to wszystko przeze mnie.
Gdybym nie wyjechał nie musiałaby do mnie przylatywać i nie byłoby
żadnego wypadku !
Niall stary wszystko okey ? - Podszedł do mnie Zayn
Zayn nic nie jest okey ! Dziewczyna moich marzeń właśnie leży przeze mnie w szpitalu i nie wiadomo czy przeżyje ! - Krzyknąłem
Rozumiemy się i chcielibyśmy ci jakoś pomóc … - Odezwał się Harry
W jaki sposób ?! Cofniesz czas ?! - Rozpłakałem się … Byłem bezradny. To okropne uczucie gdy twoja ukochana osoba cierpi a ty nic nie możesz zrobić. To nie opisany bul …
Pan Horan ? - Podszedł do mnie lekarz.
Tak zgadza się. Panie doktorze ! Co się dzieje z moją dziewczyną ?! - Rozbudziłem się
Spokojnie. Udało nam się ją przywrócić do życia ale nadal jest nie przytomna. Doznała wielu ciężkich obrażeń, jej stan jest bardzo ciężki. Na razie tylko tyle mogę powiedzieć. - Tłumaczył mi.
Dobrze dziękuję bardzo. - Wydusiłem
Niall będzie dobrze zobaczysz - Objął mnie Louis.
Dziękuję wam że jesteście ze mną chłopaki. Nie wiem co bym bez was zrobił - Rozkleiłem się z nów. Cały czas siedziałem przy Anne i śpiewałem jej piosenki. Nie opuściłem jej nawet na chwilę. Byłem jej to winien. Obiecałem sobie że gdy tylko się wybudzi powiem jej jak bardzo jest dla mnie ważna. Po trzech dniach niestety na noc już musiałem chodzić do hotelu. Mimo to dzień spędzałem przy ukochanej. Nie mogłem jej zawieść … nie mogłem. Pewnego razu przyszedłem do niej w sobotnie popołudnie. Jak zwykle zacząłem jej nucić i opowiadać co się ostatnio wydarzyło. Nagle Anne otworzyła oczy !!! Nie wiedziałem co zrobić byłem tak szczęśliwy !
Kochanie ! Jestem przy tobie ! Nie martw się nie zostawię cię już ! - szeptałem jej do ucha
Kocham cię Niall. Nigdy o tym nie zapomnij.- Odpowiedziała z trudem.
Po chwili zaczęło mi się wydawać że jest coraz słabsza. Zawołałem więc lekarza który kazał mi opuścić salę. Było już późno więc postanowiłem iść już od razu do chłopaków do hotelu.
Kochanie przyjdę jutro. - Powiedziałem wychodząc. Ale w progu obróciłem się aby jeszcze raz na nią spojrzeć i usłyszałem jak mówi
- Niall pamiętaj ja wrócę. Nie mogłem zrozumieć tych słów. Nie spałem w nocy myśląc o co mogło jej chodzić. Zasnąłem chyba dopiero koło 3:30 nad ranem.
Nagle o chyba o 4:00 obudził mnie telefon.
Halo ? - Mówiłem zaspany do słuchawki.
Pan Horan ? - Spytał głos w słuchawce.
Tak zgadza się kto mówi ? - Spytałem
Z tej strony Dr. Nowak muszę pana z przykrością poinformować że staraliśmy się i … robiliśmy wszystko co w naszej mocy ale niestety nie udało nam się uratować pańskiej dziewczyny … - Mówił …
Upuściłem tylko słuchawkę i sam cały zastygłem …
Rok później …
Niall ?! Niall ! co ty robisz ?! - Spytał Zayn
Czekam. Czekam na nią …
Ale ona umarła rok temu stary …
Ona wróci … ja to wiem …
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz