dłuuugo nic nie dodawałam :/ Jest dużo nauki i wgl. ale 1D nigdy nie
zniknie z mojego życia ! <3 Zawsze znajdę dla nich czas i dla moich
sióstr Directioners :3 Zapraszam na mojego imagina z Niallem nie
jestem pewna w 100% czy już go nie wstawiałam ale nigdzie go nie
widziałam wcześniej więc :D Miłego czytania ;) ZA WSZELKIE BŁĘDY
INTERPUNKCUJE I ORTOGRAFICZNE SERDECZNIE
PRZEPRASZAM !!!
------------------------------------------------------------------------
Przed oczami widziałam ciemność. Słyszałam krzyki ludzi
-Ratujcie ją !!! albo
-Ona i tak zaraz umrze ratujcie siebie !!!
kompletnie nie wiedziałam co się dzieje. Czułam tylko straszny bul głowy i nie mogłam ruszać ręką. Po chwili czułam że coraz bardziej odlatuje w jakąś odległą krainę …
I w tedy usłyszałam jak ktoś przy mnie woła
-Nic ci nie jest?! Dzwońcie po karetkę!!!Trzeba ją ratować !!!- W tej właśnie chwili czułam (o dziwo czułam) jak ktoś mnie podnosi. Chciałam otworzyć oczy ale … nie mogłam. Chciałam coś powiedzieć podziękować zrobić cokolwiek … ale nic nie mogłam.
Słyszałam już coraz słabiej dźwięki karetki w której najprawdopodobniej się znajdowałam. W końcu odleciałam całkiem od rzeczywistości. Nic już nie słyszałam ani nie czułam.
Byłam samotna w ciemnej, pustej krainie. Nie wiem ile czasu tam byłam. Może 2 godziny. A może 2 dni. Nie wiem. Straciłam zupełnie rachubę czasu. Traciłam nadzieję. Już w nic nie wierzyłam.I właśnie po tak długim czasie zaczęłam słyszeć ludzkie głosy. Bardzo nie wyraźnie. Ale coś słyszałam. Czułam jak w rękę wbijają mi igłę. Nagle zaczęłam słyszeć wszystko coraz wyraźniej. Odzyskiwałam przytomność stopniowo. Such mi się wyostrzał, aż w końcu słyszałam już całkiem wyraźnie. Ktoś koło mnie siedział i śpiewał!!! Tak śpiewał prześliczną piosenkę, którą nie wiem z kąt kojarzyłam. Za nic nie mogłam sobie przypomnieć z kąt, ani co dokładnie się wcześniej wydarzyło… Nie długo po tym zaczęłam powoli odzyskiwać wzrok. Widziałam już strasznie rozmazanego chłopaka który śpiewał piosenkę. Nie wdziałam jednak detali. Później udało mi się dojrzeć że jest blondynem. Nadal słyszałam piosenkę i kojący głos chłopaka. Kiedy już po chwili odzyskałam przytomność i widziałam już bardzo dużo. krążyłam wzrokiem po pokoju.
-Gdzie ja jestem ???- krzyknęłam
Gdy chłopak spostrzegł że się obudziłam od razu do mnie podbiegł.
-Spokojnie wszystko już dobrze. Nic ci nie grozi jesteś w szpitalu.- Uspokajał mnie ale sam był zdenerwowany.Dopiero po chwili zorientowałam się z kim miałam do czynienia.
To był słodki Irlandczyk z One Direction !!! Niall!!
-O matko !!! To ty!!! Nie wieże !!! To Niall!! -Zaczęłam krzyczeć gdy do szpitalnego pokoju wszedł doktor.
-Ooo Widzę że się obudziliśmy - Uśmiechał się
-Wiesz miałaś straszne szczęście. Gdyby nie ten chłopak, już byś nie żyła.- Mówił przeglądając moją kartę pacjenta.
- Niall ?! Uratowałeś mnie mimo że jestem twoją zwariowaną fanką i mnie wcale nie znasz ?! - Dziwiłam się
- Wiesz, żeby mnie zrozumieć, musiałabyś odpowiedzieć na pytanie czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia. - mówił
- Wiesz jeszcze nigdy nie doświadczyłam prawdziwej miłości. Ale gdy z tobą jestem czuję się bezpiecznie wiesz. No i jakoś tak jak bym za wszelką cenę chciała zatrzymać czas.- Mówiłam. Rozmawialiśmy tak strasznie długo. Niall przychodził mnie odwiedzać codziennie, aż nie zostałam wypisana ze szpitala. Jesteśmy razem do teraz. I wiemy już co to znaczy kochać kogoś nad życie KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz